…Teraz…

Kiedy ma się lat czterdzieści, powinno się już wiedzieć co nieco o świecie. Podobno gdy ma się te czterdzieści lat mężczyzna odkrywa że znów może być młody. Może i tak…
W każdym razie wiele się wie o Miłości.
Gdy byłem nastolatkiem – takim bliżej dwudziestki – wydawało mi się że wiem o Miłości wszystko. Szukałem rozważnie jej smaku, rozważnie jak na nastolatka, każde zauroczenie, fascynacja wydawały się tą Jedyną/Wielką/Niepowtarzalną.
Czy można zakochać się na odległość? Wiem że ta Prawdziwa przychodzi niespodziewanie. Kilka lat pisania listów (takich prawdziwych), krótkie wizyty i ból w sercu gdy trzeba wyjechać. Jaki ja byłem niedojrzały wracając do domu i szukając wokoło tego co mogłem mieć… Nie zasłużyłem…
Po wielu latach i wielu dziwnych wydarzeniach które wolą Boga pchnęły nas ku sobie, wiem czym jest Miłość…
To lęk gdy Ukochana wyjeżdża a Ty boisz się że nie zdążyłeś powiedzieć jej wszystkiego i uzyskać przebaczenia za wszystko. To strach że jest tak daleko a Ty nie dałeś jej wszystkich słów które powinieneś.
Tego się boję – że nigdy nie spojrzę w jej oczy i powiem że nic się nie stało, że kocham i że boli gdy jej nie ma przy mnie.

One thought on “…Teraz…

  1. Wspaniale wyznanie milosci!:) jako kobieta po 40 powiem Ci, ze ja dalej nie wiem co to milosc. Mam meza i bardzo go szanuje ale do milosci daleko…zostala wlasnie gdzies w tych listach (prawdziwych:) pisanych codziennie, w dymie z ogniska, w dzwieku gitary, w polankach lesnych, lanach zboz… Siedzi tam sobie od lat i czeka. Moze mnie znajdzie kiedys na nowo…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>