Teraz…

Zastanawialiście się czasem, ile jest w stanie znieść człowiek?
Nie w sensie fizycznego zmęczenia tylko wewnętrznej pustki.
Przychodzicie z pracy gdzie robiliście to co kochacie, najlepiej jak potraficie, do domu i zastanawiacie się ile jeszcze jesteście w stanie wytrzymać, jak bardzo macie dość…
Czasem wracam do domu i nie chcę nikogo widzieć, z nikim rozmawiać, najchętniej zaszyłbym się na jakimś odludziu i odpoczął od bliźnich.
Do tego w domu nie chcecie opowiadać żeby nie obciążać bliskich. Paradoks – zamykacie się w sobie odpychając ich, znaczy oni tak to odczuwają. Nie raz, nie dwa ale wielokrotnie, przez długi czas, aż w pewnym momencie jest za późno, dostrzegacie że stajecie się sobie obcy. Niby żyjecie obok siebie, niby razem…
Wtedy w środku pojawia się uczucie pustki, odrzucenia, osamotnienia. Więc sami odsuwacie się.
I zastanawiacie się czy nie ma jakiegoś lepszego rozwiązania, czy nie staliście się obciążeniem, czy Wasze żony, czy mężowie nie powinni mieć szanse zacząć od nowa… Zwłaszcza że mają już dla kogo…
Ja się wciąż nad tym zastanawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>